I znów ciekawostka. Zapowiedzi wielkiej sesji, kilkudniowe przygotowania, szukanie miejsc, 3 godziny malowania. Zaraz przed wyjściem z salonu dowiaduje się że modelki zaraz muszą uciekać na pociąg bo wracają do domu na święta. No i że mają jeden płaszcz i dwie torebki do podziału bo tylko tyle udało się załatwić. Kilka godzin czekania na makeup, przygotowań nie liczę – 40 minut focenia w pobliskim parku. Załamka.









































